56 Ogólnopolski Majowy Rajd Świętokrzyski  28.04 - 01.05 2010r.

            Ogólnopolska Grupa Rajdowa "Stary Węgliniec" brała udział w 56 Ogólnopolskim Rajdzie Świętokrzyskim impreza odbyła sie po raz 56 w Górach Świętokrzyskich trasa liczyła 74km i prowadziła nas z Wąchocka przez Bodzentyn Bukowa Górę Kraiński Grzbiet do Świętej Katarzyny gdzie nastąpił zlot tras następnie Przez pasmo Łysogór Łysice Kapliczkę Św. Mikołaja do Kakonina a stąd przez Klasztor na Św. Krzyżu (najstarszy w Polsce) do Nowej Słupi. Pojechaliśmy w dziewięć osób ale juz w Węglińcu dosiedliśmy się do zaprzyjaźnionej siedmioosobowej ekipy z Bogatyni i Wrocławia i wspólnie pojechaliśmy na rajd.  Wysiedliśmy w Kielcach na dworcu pogoda piękna trochę chłodno ale słonecznie z Kielc busem  (wcześniej uzgodnionym) pojechaliśmy do Wąchocka i tu zaczęła się przygoda z  Wąchocka polami lasami do obozu Langiewicza i na Wykus a później przepięknym leśnym szlakiem w kierunku Bodzentyna po drodze spotkaliśmy ekipę z Biskupca i Olsztyna na pamiętnym mostku nastąpiła honorowa wymiana toastów i odbyło się pierwsze spiewogranie, które juz towarzyszyło nam do końca rajdu. Następnie wędrując, raz wspólnie, raz osobno dotarliśmy każdy jakoś do miasteczka Bodzentyn a stamtąd na pierwszy nocleg do wsi Psary Stara Wieś. Nocleg  w Psarach nic się nie zmienił od 4 lat nawet siano było to samo :). I nastawienie tubylców tez się nie zmieniło. Noc w stodole nie należała do udanych najpierw zostaliśmy wszyscy trochę za mocno upakowani do jednej stodoły, następnie zatargi z pewnym nie do końca trzeźwym tubylcem nie pozwoliły nam spać. Drugi dzień zaczął się przepięknym słońcem i decyzją grupy o rozdzieleniu się część chciała iść do Bodzentyna i tam na ruinach zamku spędzić dzień by stamtąd pojechać na następny nocleg część iść trasą przez Bukowa Górę  poszliśmy droga na Bukową i Bukowa Góra była super reszta to historia, pogubiliśmy się i każdy docierał do noclegu na własny niepowtarzalny sposób. W Bęczkowie Zaskale znajoma stodoła i ognisko gitary i śpiew i pizza była ale strasznie ostra wiec pół stodoły nie dało rady zjeść jednej pizzy. Trzeci dzień wyszliśmy zwarci i gotowi do drogi doszliśmy do Św. Katarzyny tam był zlot tras i na tym koniec spotkaliśmy znajomych i znajomych znajomych i ich znajomych gitary granie śpiewanie toasty, muzyka opowieści i śpiew wszystko w pięknej rajdowej atmosferze. Ekipa z Biskupca przy naszym wkładzie wzięła udział w konkursie na piosenkę rajdowa i wygrała OWIECKA bije wszystko na głowę. TO UTWÓR W WYKONANIU KONKURSOWYM

  

 JAK BY KTOŚ CHCIAŁ SPRÓBOWAĆ TO TU JEST TEKST

  Ide ja se ide,                         a G

         Od Łysej Górecki.

       | Nie ma tam owcaza,

   2x | Ani owcarecki!

       | Ani owcarecki!


 

         Jak ja se usłyse,

         Tej muzycki granie!

        | Odstawie ja koniowóz,

  2x   | I w polu oranie! 

        | I w polu oranie! 


 

Akordy na zamianę a G do znudzenia

Dzięki Gandalfowi za tekst i natchnienie.

I na tak w miłej atmosferze minął dzień, o 18 połapaliśmy sie że do noclegu jeszcze 10 km po górach ale wszechmocny bus dowiózł nas na nocleg po drodze zabierając ze sobą  Pana Krzysztofa "pozdrowienia". Kakonin piękny jak zwykle stodoła na piętrze światło :) sklep czynny do ostatniego klienta  więc po lekkiej kosmetyce oddaliśmy sie  dalej rozmową i gitarowym graniom. Dzień czwarty przywitał nas deszczem więc z wędrówki nici  postanowiliśmy wrócić do Kielc co nie było takie proste ale się udało. Na dworcu spotkaliśmy ekipę z Jeleniej Góry i powrót niczym nie różnił sie od przyjazdu kto był ten wie. Niestety w Legnicy kolej spłatała nam figla i nie było powrotu do rana, uratowała nas Iza i Aga zabierając wesołą ekipę na stancje skąd rano do domu i koniec. DO ZOBACZENIA ZA ROK NA 57 OGÓLNOPOLSKIM RAJDZIE MAJOWYM

POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH

 

Galeria zdjęć z wycieczki

Forum wyprawy